Drukarnia Royalpack będzie produkować opakowania z tektury litej

23/08/2023
Drukarnia Royalpack będzie produkować opakowania z tektury litej
Royalpack ze Słonego k. Zielonej Góry to rodzinna firma specjalizująca się w opakowaniach papierowych wykonanych z wytwarzanej we własnym zakresie tektury falistej. Zadrukowywane są tu one m.in. na wielkoformatowej maszynie offsetowej Koenig & Bauer Rapida 164-6+L ALV3. Niedawno kierownictwo Royalpack – w osobach Andrzeja Tatara i jego syna Piotra – podjęło strategiczną decyzję dotyczącą rozpoczęcia produkcji opakowań wykonanych z tektury litej. Z myślą o tego typu asortymencie zakontraktowana została tu pierwsza w Polsce płaska sztanca Koenig & Bauer Ipress 145 K PRO. Urządzenie będzie dostarczone w 4. kwartale br., a jego wdrożenie zaplanowano na styczeń 2024 r. Szefowie Royalpack zakładają, że opakowania z tektury litej, m.in. z uwagi na globalny trend proekologiczny w wielu branżach (np. spożywczej), wkrótce staną się drugim, ważnym segmentem w jej ofercie
 

Rodzinny biznes opakowaniowy 

Royalpack to rodzinne przedsiębiorstwo, należące do Andrzeja Tatara, o ugruntowanej pozycji na polskim, ale też w coraz większym stopniu na europejskim rynku opakowań na bazie tektury z nadrukiem. Firma została założona w 2011 roku i od tamtej pory sukcesywnie się rozwija, wdrażając kolejne innowacyjne rozwiązania i pozyskując nowych zleceniodawców z różnych branż, zarówno z Polski, jak i z zagranicy.

- Udział eksportu bezpośredniego szacujemy na ok. 40% – mówi Andrzej Tatar – ale do tego należy doliczyć liczne zlecenia zamawiane przez klientów z Polski, a trafiające do innych krajów. Z uwagi na położenie geograficzne, ale przede wszystkim – gwarancję jakości, niezawodności i terminowości – coraz większa część naszego asortymentu jest wysyłana poza Polskę, głównie do Niemiec, Beneluksu i Wielkiej Brytanii. Dotychczas podstawę naszego asortymentu stanowiły opakowania z tektury falistej, uzupełnione w 2019 roku o produkcję samej tektury. Pora jednak na kolejny, strategiczny krok w naszej działalności.

- Tych milowych kroków mamy już za sobą kilka – dodaje Piotr Tatar. – Pierwszym było powołanie do życia Royalpack, Tatar Sp. jawna w 2011 roku. Dwa lata później, dzięki pozyskaniu dotacji unijnej, rozpoczęliśmy budowę nowego zakładu w Słonem, w którym działamy do dzisiaj, stale rozbudowując powierzchnię produkcyjną i magazynową. Kolejnym przełomowym rokiem był 2018, gdy – dzięki kolejnej dotacji – zakontraktowana została nowoczesna linia produkcyjna do produkcji wysokojakościowych opakowań w technice offsetu arkuszowego – jej kluczowym elementem była wspomniana już maszyna Rapida 164. Projekt inwestycyjny, uwzględniający też inne rozwiązania sprzętowe oraz dalsze zwiększenie powierzchni produkcyjnej (o kolejne 6 tys. mkw.), został zakończony w 2020 roku.

Inwestycje z lat 2019-2020 zbiegły się w czasie z wybuchem pandemii, co – jak wspomina Andrzej Tatar – oznaczało dla firmy kilka miesięcy niepewności. Gdy zakończył się twardy lockdown, druga połowa 2020 r. przyniosła nam lawinowy wręcz wzrost zamówień, stymulowany m.in. przez dynamiczny rozwój e-handlu. Z myślą o tego typu zleceniach zakupiliśmy zresztą specjalne urządzenie aplikujące. Kolejne lata okazały się równie obfitujące w zamówienia, dzięki czemu w okresie 2020-2022 odnotowaliśmy wzrost rzędu 100%. Oczywiście trzeba w tym wszystkim uwzględnić czynniki od nas niezależne, jakie wpływały – najczęściej w niekorzystny sposób – na całą globalną gospodarkę: szybujące ceny gazu i energii czy wybuch wojny. Niemniej w naszym przypadku również 1. połowa tego roku należała do udanych – stąd decyzja o wejściu w nowy dla nas segment rynkowy.
 

Opakowania z tektury litej – rynek z przyszłością

Inwestycja w nową wielkoformatową maszynę do sztancowania wiąże się ze strategiczną decyzją o rozpoczęciu produkcji opakowań z tektury litej, gdzie materiał bazowy – podobnie jak w przypadku tektury falistej – jest wytwarzany przez Royalpack we własnym zakresie.

- Posiadamy jedną z dwóch najnowocześniejszych w Europie linii produkcyjnych, umożliwiających wytwarzanie tektury uwzględniającej różną liczbę warstw i zastosowanie każdego typu papierów opakowaniowych, w tym  zyskujących na popularności podłoży proekologicznych – mówi Andrzej Tatar. – Nasz zakład wytwórczy jest wyposażony również w dwa przekrawacze, co pozwala dopasować format arkusza do konkretnego zamówienia. W kontekście zadrukowywania i przetwarzania samego produktu, tj. tektury litej, w dużej mierze będziemy bazować na już posiadanej maszynie offsetowej Rapida 164. Jednak format w jakim pracujemy – maksymalnie B0+ – wymagał inwestycji w płaską sztancę wielkoformatową, która byłaby kompatybilna z maszyną drukującą zarówno pod względem obsługiwanego arkusza, jak i wydajności oraz niezawodności.

Jak zapewnia kierownictwo Royalpack, decyzja o rozpoczęciu produkcji opakowań z tektury litej wynika ze zmian rynkowych, a przede wszystkim – rosnącego zapotrzebowania właścicieli marek na rozwiązania opakowaniowe nie tylko atrakcyjne wizualnie, ale też wychodzące naprzeciw globalnym trendom konsumenckim.

- Te zaś zdefiniowane są bardzo jasno – mówi Piotr Tatar. – Ludzie są w coraz większym stopniu świadomi swojej odpowiedzialności za środowisko naturalne i znaczenia opakowań w całym łańcuchu dostaw, także w kontekście recyklingu i wprowadzania ich ponownie do obiegu. Zasady GOZ, zrównoważony rozwój, niższy ślad węglowy – tu opakowania jednostkowe z tektury litej, np. w kontekście produktów spożywczych, mają szczególną rolę do odegrania, a dzięki surowcom, z jakich są wykonane – bazującym na włóknach drzewnych – ich przewaga nad innymi materiałami jest oczywista. Z tego też względu naszą inwestycję w nowy projekt również należy postrzegać jako kolejny, naturalny krok w rozwoju firmy Royalpack. Mamy już dość spory portfel potencjalnych zamówień, więc do rozpoczęcia produkcji opakowań z tektury litej brakuje nam tylko jednego elementu w ciągu wytwórczym – płaskiej sztancy w formacie B0+, która pojawi się tu już niebawem.

Od początku z Koenig & Bauer

Sztanca Ipress 145 K PRO to kolejne już rozwiązanie marki Koenig & Bauer, jakie trafi do drukarni Royalpack.

- Firma ta jest jednym z naszych strategicznych dostawców i partnerów biznesowych od chwili, gdy Royalpack został powołany do życia – mówi Andrzej Tatar. – Gdy rozpoczynaliśmy działalność, posiadana przez nas wówczas maszyna Rapida 162 była podstawą parku sprzętowego w kontekście produkcji realizowanej w technice offsetowej. Kilka lat później, gdy miała miejsce wspomniana modernizacja pracujących w firmie rozwiązań sprzętowych, w jej miejsce pojawiła się Rapida 164-6+L ALV3 wyposażona w sześć zespołów drukujących i wieżę lakierującą oraz liczne systemy kontrolno-pomiarowe. Maszyna ta sprawuje się niezawodnie, jest w pełni obłożona od chwili jej uruchomienia, a jej pojawienie się u nas – biorąc pod uwagę późniejszy rozkwit zamówień na opakowania tekturowe w skali globalnej – było strzałem w dziesiątkę. Równie duże słowa uznania kierujemy do jej dostawcy – firmy Koenig & Bauer (CEE). Zarówno w kontekście obsługi przed- jak i posprzedażowej okazała się ona niezwykle profesjonalna, a jej specjaliści ds. serwisu – bardzo pomocni i dostępni gdy tylko była taka potrzeba. Równie dużym atutem jest bliskość geograficzna centrali Koenig & Bauer, mieszczącej się w Radebeul k. Drezna. Wszystko to zdecydowało, że przy wyborze nowej płaskiej sztancy to właśnie oferta Koenig & Bauer zdobyła nasze największe zaufanie.

Maszyny sztancujące wytwarzane w zakładach w Barcelonie, stanowią ważną część portfolio Koenig & Bauer Group w obszarze związanym z produkcją opakowań papierowych.

- Mieliśmy okazję odwiedzić fabrykę w Hiszpanii, jak też poznać dogłębnie jej ofertę w zakresie wytwarzanych tam maszyn do sztancowania – mówi Andrzej Tatar. – Byliśmy pod wrażeniem jakości i precyzji, z jaką są budowane. Marka Koenig & Bauer to w naszym mniemaniu partner godny zaufania, a fakt że sztance wytwarzane są w Europie, staje się - w kontekście wydarzeń ostatnich lat - niepodważalnym atutem, choćby w zakresie dostępności części zamiennych czy serwisantów z Hiszpanii.. Na naszą decyzję wpłynął też fakt, że – biorąc obecne realia rynkowe – maszyna zostanie wyprodukowana i dostarczona relatywnie szybko.

Zakontraktowana maszyna Ipress 145 K PRO obsługuje arkusze w formacie maksymalnym 1050 x 1450 mm. Michał Drożdż, Senior Sales Manager w firmie Koenig & Bauer (CEE), podkreśla:

- Jest to zaawansowane, w pełni zautomatyzowane rozwiązanie, wyposażone m.in. w unikalny system registrów Cut2Print PRO, który wykorzystuje dwie stałe kamery przednie oraz jedną ruchomą boczną, odczytując podczas wejścia arkusza indywidualne bądź zintegrowane w drukowanym pasku kontrolnym marki registrów. Uwzględnia on także oznaczenia na bocznych krawędziach arkuszy, dzięki czemu jest kompatybilny także z innymi dostępnymi na rynku systemami. Zastosowany tu samonakładak to rozwiązanie znane ze sprawdzonej konstrukcji maszyn drukujących Rapida.

Jan Korenc, prezes Koenig & Bauer (CEE) podsumowuje:

- Bardzo dziękujemy za zaufanie, jakim jesteśmy od ponad dziesięciu lat obdarzani przez kierownictwo Royalpack. To dla nas zaszczyt być partnerem technologicznym tak dynamicznie rozwijającej się drukarni i móc z bliska obserwować jej kolejne, odważne kroki inwestycyjne. Cieszymy się, że w kontekście każdego z nich mamy swój udział, dostarczając najpierw wielkoformatową maszynę drukującą, a niebawem – sztancę. Mamy nadzieję, że przyczyni się ona do dalszego rozwoju firmy Royalpack i do jej kolejnych sukcesów rynkowych, zarówno w Polsce jak i za granicą.

Fot.: Koenig & Bauer (CEE)