


Mimo postępującej cyfryzacji i coraz powszechniejszego przechodzenia firm na komunikację elektroniczną, tradycyjne przesyłki listowe nie tracą na znaczeniu we wszystkich obszarach rynku. Dane niezależnego operatora pocztowego Speedmail pokazują, że papierowa korespondencja wciąż pełni istotną rolę w wybranych sektorach gospodarki. Analiza struktury wolumenów za ostatni rok wskazuje, że największą liczbę wysyłanych listów generuje branża telekomunikacyjna, a tuż za nią plasują się sektor bankowo-finansowy oraz fundacje.
Istotny udział mają również przesyłki marketingowe (blisko 35 proc), co potwierdza, że papierowy list pozostaje skutecznym narzędziem reklamowym. Najmniejszy odsetek, wynoszący prawie 5 proc., stanowią przesyłki listowe polecone, co sugeruje, że tradycyjna „polecona” forma zarezerwowana jest głównie dla kluczowych dokumentów prawnych i administracyjnych
— Zróżnicowanie pomiędzy wolumenem a wartością jasno pokazuje, że rynek listów nie jest jednorodny. Każda branża funkcjonuje w innym otoczeniu regulacyjnym i ma odmienne potrzeby komunikacyjne. Dlatego kluczowa staje się elastyczność operatora oraz umiejętność dopasowania usług do specyfiki nadawcy — zauważa Janusz Konopka, Prezes Zarządu Speedmail.
Dane Speedmail potwierdzają, że mimo postępującej cyfryzacji, tradycyjne przesyłki listowe pozostają ważnym elementem komunikacji w wielu sektorach. Szczególnie widoczne jest to w branżach regulowanych oraz w obszarach, gdzie liczy się formalny charakter przekazu i skuteczność dotarcia do odbiorcy. — Cyfryzacja będzie postępować, ale list nie znika. On zmienia swoją rolę — z masowego kanału komunikacji staje się narzędziem precyzyjnym, wykorzystywanym tam, gdzie naprawdę ma znaczenie — podsumowuje Janusz Konopka.