Czy można zredukować koszt druku etykiet o 50%?

12/03/2019
druk etykiet

Firmy sprzedające maszyny cyfrowe do druku etykiet nęcą reklamą: chcesz mieć etykietę od ręki, bez minimalnych nakładów, za to taniej – produkuj ją u siebie w firmie! Brzmi nieźle, ale czy naprawdę jesteśmy w stanie odnieść korzyść z zakupu takiej maszyny?

Niestety nie ma na to pytanie ani prostej, ani jednoznacznej odpowiedzi. Wiele zależy od prac, które chcemy drukować, ich ilości i pożądanej jakości. Drukarnia nie doradzi obiektywnie, bo przecież nie będzie sobie odbierać klienta, a inwestycja nie jest najmniejsza, zatem trzeba się gruntownie zastanowić. Ale największą przeszkodą dla firmy, nie będącej drukarnią, jest nieznajomość technik druku i obawa przed potencjalnymi problemami. Aby to zrównoważyć, korzyść musiała by być naprawdę wielka. Zatem przyjrzyjmy się faktom.

Wydaje się, że rewolucja w sposobie druku już ruszyła – coraz więcej maszyn kupowanych jest do firm zamawiających etykiety, a nie do drukarni. Powodów jest wiele, ale podstawowe to:

  • maszyny cyfrowe stały się dziecinnie proste w obsłudze, również przy niezwykle wysokiej jakości wydruku,
  • mamy etykiety od ręki, w parę minut i to w dowolnych ilościach, nawet jedną sztukę,
  • druk własny przy małych i średnich nakładach stał się tańszy niż zamówienie w drukarni.

Postęp technologiczny w druku cyfrowym

Postęp technologiczny w maszynach cyfrowych jest tak duży, iż maszyna cyfrowa stała się taką większą drukarką biurową. Mówię tu o maszynach w technologii inkjetowej – popularne „plujki”. Maszyny tonerowe mają o wiele większy stopień skomplikowania i tu faktycznie potrzebna jest duża znajomość rzeczy, nie tylko z zakresu drukarstwa. Każdy rodzaj maszyn ma swoje zastosowanie i raczej nie powinno się używać maszyny o niewłaściwej technologii, do prac dla niej nie przeznaczonej. Stąd rodzą się duże problemy w późniejszej eksploatacji.

Dlatego pytanie do sprzedawców maszyny - ile kosztuje, przed zbadaniem przez sprzedawcę, do czego, do jakich wydruków, chcemy ją użyć jest mało efektywne. Różnica między drukiem na papierze a folią, szczególnie cienką i rozciągliwą (np. termokurczliwą), jest zasadnicza. Do tego będą przeznaczone inne maszyny i inne technologie druku, co wiąże się też z inny kosztem maszyny i wydruku. Najlepiej znaleźć sprzedawcę, który nie tylko zna się na oferowanej przez siebie maszynie, ale potrafi scharakteryzować konkurencję. Fachowość sprzedawcy widać po jego szczerym podejściu do zadania i umiejętności doradzeniu klientowi. Np. przyznaniu do czego jego maszyna się nie nadaje!

Etykiety potrzebne od zaraz

Etykiety są co prawda niewielkim elementem kończącym proces wytwarzania produktu, ale jakże często problematycznym. Produkt jest, a etykieta nie dojechała. To tak, jakby produktu nie było, bo nie da się go sprzedać czy zawieźć do klienta. Nawet odpowiednie stoki każdej etykiety nie gwarantują nam pełnego bezpieczeństwa, bo jakże często okazuje się, że trzeba jeszcze ze względu na nowe przepisy czy wymagania klienta w etykietach coś zmienić. Mając przeważnie wiele produktów i ich wariantów, np. dla różnych klientów, zabezpieczenie każdego indeksu etykiet staje się nie lada wyczynem. Aby uzyskać pełną elastyczność, najlepiej produkować etykiety u siebie i to dokładnie w takiej ilości, jaka jest nam potrzebna. Ale czy taka etykieta będzie konkurencyjna cenowo z tym, co zamawiamy w drukarni i to w dużych nakładach?

Ostatnia część zdania jest tu determinująca – przy dużych nakładach. Wiadomo, przy małych druk cyfrowy jest bezkonkurencyjny. Nie tylko dlatego, że maszyny cyfrowe nie potrzebują początkowych inwestycji w formy drukowe, ale przede wszystkim maszyna cyfrowa jest łatwa i szybka w obsłudze. Do tego stopnia, że druk na maszynach cyfrowych nie wymaga zatrudniania drukarzy. Raczej operatora, który sprawnie będzie wpisywał dane i zmieniał rolki. Daje to niezwykłe możliwości nie tylko w drukarni, ale również u bezpośredniego producenta dóbr, który zużywa te etykiety. Dzięki łatwości obsługi i wysokiej jakości etykiety cyfrowej producent sam drukuje sobie potrzebne etykiety, bez robienia zapasów i w ilościach obecnie mu potrzebnych, just-in-time.


koszt produkcji etykiet

Na wykresach przedstawiono koszty produkcji etykiet (kolorystyka CMYK, format 105x216 mm) uwzględniając produkcję własną, zakup w drukarni cyfrowej i zakup w drukarni fleksograficznej.

Pokazujemy tu najprostszy sposób obrazowania rentowności  takiego przedsięwzięcia na przykładzie etykiety z dużym pokryciem farbą i dość wymagającej, jeżeli chodzi o kolory. W trzech słupkach pokazano koszt produkcji własnej (kolor niebieski), zakup w sklepie internetowym (pomarańczowy) oraz koszt produkcji w drukarni na maszynie flekso (szary).

Jak widać, zakup w drukarni internetowej jest najdroższy, a produkcja własna jest tańsza do ok. 100 tys. sztuk etykiet w rozmiarach 105x216mm. Przy większym wolumenie zamówienie etykiet w drukarni będzie tańsze niż produkcja własna.

Jeszcze dokładniej widać to na wykresie liniowym, gdzie punkt przecięcia kosztów przy produkcji własnej i zakupie w drukarni fleksograficznej jest łatwy do wyznaczenia. Znając koszt zakupu etykiety i koszt druku na własnej maszynie z łatwością obliczymy, czy i kiedy będzie nam się to opłacało. Wiadomo, że im większa różnorodność etykiet, a mniejsza ich liczba, tym bardziej opłacalny będzie własny druk.

Czy zakup drukarki się opłaci?

Finansowy aspekt zakupu drukarki jest stosunkowo łatwy do wyliczenia. Zazwyczaj znamy swoje potrzeby, zarówno co do jakości, jak i ilości poszczególnych etykiet czy folii. Tak oto, jesteśmy w stanie w parę minut przygotować dość dokładny arkusz kalkulacyjny i podstawić właściwe dane. Znając obecny koszt zakupu etykiety i koszt druku na własnej drukarce z łatwością obliczymy czy i kiedy będzie się to nam opłacało. Wiadomo, że im większa ilość indeksów, czyli różnorodność etykiet, a mniejsza ich liczba w poszczególnych indeksach, tym własny druk będzie bardziej opłacalny. Niewielka ilość indeksów, a za to wielki wolumen, (idący w miliony etykiet), pretenduje taką produkcję do zlecenia w drukarni na maszynach flekso.

Zatem, odpowiedz na tytułowe pytanie, czy nam się będzie to opłacało, jest związana z analizą potrzeb. W dużej ilości firm np. kosmetycznych czy chemicznych, będzie to zakup sensowny i bardzo usprawniający pracę. Nie tak strasznie kłopotliwy, jak się wydaje i zwracający się w bardzo krótkim czasie. Ale będą i takie, które obecny sposób produkcji uznają za optymalny. Najlepiej zaprosić specjalistę i poświęcić mu parę minut, bo może być to warte wieleset tysięcy złotych rocznie.

Zbigniew Karapuda, DLM Sp. z o.o.